|
Szczęść Boże, Młodej Parze ! Ach, cóż to był za ślub !
I co za bajeczne wesele !
Zaczarowany dzień. Zakopane. Listopad. Trzynastego. Ślub o godzinie trzynastej. Miejsce wyszukane z największą troską. Zakopiański Dwór – postaraliśmy się, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nasza myśl przewodnia - Goście muszą czuć się świetnie, i setnie się bawić. I udało się. To był dzień, którego ani Młoda Para, ani Goście, ani my, nigdy nie zapomnimy.
A zaczął się zupełnie nietypowo. Taki - dzień jak nie co dzień. Poranek zaskoczył wszystkich. Kładąc się w przeddzień po przyjeździe specjalnie wyczarterowanym autobusem Goście przejęci byli panującym w Zakopanem chłodem. Mimo chłodnego przyjęcia, jakie zgotowało im swoją aurą Zakopane, nikt nie narzekał, bo to przecież listopad i nikt nie spodziewał się niczego innego. Po zapadnięciu zmroku nikt jednak nie odważył się wychylać nosa zza drzwi cieplutkiego pokoju, przez okna oglądając tylko rozświetlone wzgórze Gubałówki. W swoim krótkim pobycie Goście nie zdawali sobie jednak sprawy z jednego – w górach od kilku dni wiał halny. Wiał już kilka dni. I nie chciał się skończyć. Nie odpuszczał. Nie chciał ‘zejść’. O poranku Halny dał ludziom odpocząć. Widocznie zobaczył co się święci i spotulniał na chwilę pozostawiając Zakopane ze swoimi hotelami, pensjonatami, karczmami i Gośćmi w upojnym, ciepłym klimacie. Dzień stał się zaskakująco ciepły. Przeganiając chmury Halny dał Młodej Parze najładniejszy prezent – odsłonił promienie słońca i wszystko, co zaplanowane przez obsługę Zakopiańskiego Dworu nabrało wspaniałych barw i zupełnie nielistopadowego wydźwięku. W czasie, gdy większość Gości obudziwszy się prorokowała piękną pogodę w ten wyjątkowy dzień, Pani Młoda już wracała z wizyty w salonie piękności. Nowa fryzura, makijaż, manicure – wyglądała olśniewająco. Słońce zaczęło palić mocniej – jakby z rumieńcem wstydu, że ktoś mógł konkurować z jego blaskiem…
Trzynasta.
Zanim wybije pełna godzina, spod Pensjonatu wszyscy mieli udać się do Urzędu Stanu Cywilnego. Goście już od południa stali w oknach patrząc na przygotowujących się do przejażdżki fiakrów. Woźnice spędzali czas na ostatnich przygotowaniach. Zaprzęgnięte konie w promieniach słońca wyglądały przepięknie. Wyczesane grzywy, błyszcząca sierść, wypucowane dorożki z wyściełanymi miękko kanapami wyczekiwały Gości już dawno. Zakopiańska punktualność. Takie uroczystości są tu szanowane niezmiernie.
Po jedenastym listopada żaden mieszczanin nie spodziewał się kolejnej parady, a tu, zmierzając na trzynastą, trzynaście wystawnych dorożek wiozło przez miasto dostojnych Gości. Słońce, śpiew, i radość towarzyszyły wszystkim. Słońce, śpiew i radość wsiadły z Gośćmi do każdej dorożki. A pensjonat na chwilę opustoszał, aby przygotować się do nadchodzącego wesela…
Szesnasta.
Powóz Młodej Pary zajeżdża pod drzwi. Goście biją brawo. Góralska kapela z cicha nuci radosną pieśń na powitanie. Już na sali, wśród wznoszonych szampanem toastów, Pan Młody na rękach wnosi swoją Żonę. Wzruszenie i radość – nic więcej na sali weselnej nie istniało. W takiej chwili nic więcej w takim miejscu istnieć nie może. To chwile, które pozostają w sercach na zawsze.
Śpiewnie, wesoło i nad wyraz serdecznie bawili się Goście od początku imprezy do późnych godzin nocnych. Raczyli się polską wódką, odrobiną bimberku z własnej produkcji, suto zastawionym stołem z przysmakami regionalnymi i mnóstwem ciekawostek kulinarnych, jakimi raczy swych Gości Podhale.
Następnego dnia, podczas poprawin wdzięczności Gości nie było końca. Przecudny bukiet osiemdziesięciu dziewięciu długich, czerwonych róż był wyrazem ciepła i miłości, jaką wspierali tę miłość dla nich najważniejszą. Liścik z wyrazami najszczerszych życzeń nikł w gąszczach bukietu. Kosz kwiatów zajmował ćwierć tanecznej sali. Młoda Para, ze łzami w oczach, oniemiała z wrażenia.
Hotele, Pensjonaty, całe Zakopane zazdrościło tego dnia Zakopiańskiemu Dworowi. A Pensjonat i Restauracja Zakopiański Dwór bez reszty było wyłącznie dla swoich Gości. Najlepsze życzenia od skromnych gospodarzy na nowej drodze życia dało się czuć w samym sercu. W dwóch sercach bijących odtąd jednym rytmem… Szczęść Wam, Panie Boże.
Pensjonat i Restauracja Zakopiański Dwór zapraszają Państwa do organizacji imprez weselnych.Gwarantujemy świetny klimat i doskonały nastrój.Wszelkie szczegóły imprez ustalane są indywidualnie.Zapraszamy serdecznie.
|
Wesele w Zakopiańskim Dworze

afrikaans
albanian
arabic
belarusian
bulgarian
catalan
chinese
chinese simplified
chinese traditional
croatian
czech
danish
dutch
estonian
finnish
french
galician
greek
hebrew
hindi
hungarian
icelandic
indonesian
irish
italian
japanese
korean
latvian
lithuanian
macedonian
malay
maltese
norwegian
persian
portuguese
romanian
russian
serbian
slovak
slovenian
spanish
swahili
swedish
tagalog
thai
turkish
ukrainian
vietnamese
welsh
yiddish 








